Prezent na samotne wieczory

prosze_prezentDotykam palcami wgłębień w poduszce, rysuję profil. Tu nos, tam czoło, tu miejsce, którego dotykały kąciki jego ust. Odwzorowuję jego kochaną twarz. Tworzę jego ciało, tyle razy oglądane, zapamiętane, oswojone. Ciągle piękne i pełne tajemnic, które niechętnie przede mną odkrywa. Wodzę opuszkami po szramie pozostałej po dziecięcych zabawach w chowanego, liczę włoski na przedramionach, pieprzyki na plecach układam w drogę mleczną.

Szukam zapachu, wtulonego w pościel. Jego zapachu, mojego zapachu, naszego zapachu. Moje perfumy, żel do kąpieli, jego woda po goleniu, której nie lubię, a która dzięki niemu wydaje mi się cudownym aromatem, olejek do masażu erotycznego. I jeszcze woń nieprzespanej nocy, rozgrzanych ciał, zapach namiętnego seksu i spokojnego odprężenia. Zapach bliskości.

Nasłuchuję zagubionych dźwięków. Zbieram krople jego śmiechu, skręcam nitki rozmów, przędę obraz wspólnej nocy z urwanych okrzyków, przyspieszonych oddechów. Są i fragmenty naszych piosenek – ta na deszczowe wieczory, tamta na wietrzne poranki w górach, no i ta na samochodowe podróże. I jeszcze rozgrzane rytmy na słoneczne dni nad jeziorem, wspólne kąpiele na dzikiej plaży w nieskromnych strojach.

I jeszcze smak. Jedyny taki. Słono-słodki.

Z pudełka zwanego wyobraźnią wyciągam kolejne cząstki, elementy składam w większe fragmenty, z fragmentów tworzę wielowymiarową postać mojego kochanka. I z tego kolażu tworzę mojego collage. I jest przy mnie, kiedy zasypiam. Już nie samotna, tylko mająca więcej przestrzeni.

audrey

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s