Ucieczka w wiosnę

wiosnaObiecałem audrey, że mój kolejny wpis pojawi się wraz z wiosną. Niestety wiosny nie ma. Wiosna będzie.  A naprawdę wyczekuję tej wiosny wraz z każdą prognozą pogody.

Leżymy na przykład pod kocem z audrey w leniwy, sobotni poranek. Mówię do audrey – nie ma wiosny, nie ma śniadania. Niby się śmiejemy, ale oboje zdajemy sobie sprawę, że jak ta dalej pójdzie, to nie tylko, że nie doczekamy wiosny, ale wyschniemy na wiór, znajdą nas jakieś zimowe demoludy w pozycji niejednoznacznej, z kurzu nas obedrą i wstawią za szybą w muzeum figur woskowych.

Więc audrey uśmiecha się, podszczypuje i takim gestem i palcem wskazującym wskazuje na kuchnię. Do kuchni marsz. Śniadanie zrób. Zaraz poranna prognoza pogody. Zjemy grzanki, popijemy sokiem pomarańczowym i zobaczysz – wiosnę nam okrzykną, znajdą, przyprowadzą.

Mówię: dobrze, niech będzie. Nie doczekam wiosny, ale ty, audrey, doczekasz śniadania. Skoro tak, to jedno z nas na pewno unieszczęśliwimy. Ty zjesz grzanki, a ja pozostanę bez wiosny, bez słońca, z deszczowymi chmurami w kieszeni, ze śnieżycą pod powiekami, z poślizgiem pod paznokciami.

Wstaję. audrey chichocze, bo nie dosyć, że wiosny nie ma, to jeszcze po mieszkaniu kręcę się jak przysłowiowy Adam bez jakichkolwiek szmatek na sobie. Grzanki? Są grzanki. Sok? Jest sok. Wiosna? Brak wiosny.

No ale kogo to interesuje. Wracam pod koc, pogodynka lub pogodyn kręci coś – widać to na pierwszy rzut oka – wiosna nie zbliża się na naszych oczach. Śnieżne chmury krążą jak wrony nad naszym małym, skromnie umeblowanym mieszkaniem. Zaraz wszystko pęknie, rozpadnie się i zahuczy sowa. I wtedy audrey bierze mnie za rękę, za ramię, za usta, za włosy, za oczy, za policzki, za szyję, za palce, za język i ucieka ze mną w wiosnę.

collage

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s